Działalność publicystyczna

Działalność odczytowa Szczęsnowicza skłoniła go do napisanie książek. Dwie pierwsze szeroko ujmowały tematykę jego odczytów.

”Poland’s Position in Central Europe” (36 stron), wydana w 1941 r., było broszurą i streszszczeniem jego pierwszego wykładu na Uniwersytecie Glasgow. Ukazała się pod nazwiskiem Vincent Swicz.2 Jej powodzenie było ogromne i zaskoczyło samego autora Otrzymał dziesiątki listów z pozytywnymi recenzjami i wyrazami uznania. [A 9] Oto niektóre:

Ambasada R.P. w Londynie, 6.2.1941:
„Ambasada otrzymała Pańską broszurkę angielską o Polsce, za której nadesłanie pragnę podziękować. Broszurka, przez swą zwięzłość a jednocześnie wszechstronność, winna przyczynić się do pogłębienia wiedzy o Polsce wśród społeczeństwa angielskiego i w tym zrozumieniu witam ją jako szczęśliwą inicjatywę, godną uznania. Z wyrazami poważania /-/ E.Raczyński, Ambasador R.P.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych, Londyn, 10.2.1941
Potwierdzajac odbiór broszury p.t. ”Poland’s Position in Central Europe”, spieszę Pana powiadomić, iż Ministerstwo Spraw Zagranicznych wita podjętą przez Pana inicjatywę z zadowoleniem. Zwarte ujęcie przedmiotu i przejrzystość argumentacji stanowi niewątpliwie zalety Pańskiej pracy. /-/ Jan Wszelaki, za Ministra

Polskie Biuro Badań Politycznych w Londynie, 27.2.1941
/…/Dziękuję Panu za przesłanie swojej broszury. Wdzięczny będę, jeżeli Pan zechce przesłać nam 50 egz. do użytku tut. Biura. Rzecz jest niewątpliwie bardzo użyteczna i dobrze napisana i należy się Panu wielkie uznanie za włożenie w ręce naszych rodaków w Szkocji tego rodzaju przejrzystej i przekonywującej publikacji /…/ /-/ Prof. Adam Żółtowski

Biuro Prac Politycznych Ekonomicznych i Prawnych, Londyn, 4.3.1941
/…/ Dziękuję Panu Kapitanowi bardzo za nadesłanie mi pracy swej „Poland’s Position in Central Europe” i to z tak miłą mi dedykacją. Można Panu Kapitanowi rzeczy tej szczerze powinszować. Daje ona czytelnikowi dobry i interesujący rzut oka na Polskę i wtłacza w umysł jego  w zręczny, lapidarny sposób najważniejsze nasze zagadnienia  i postulaty.   Cenię wysiłek  Pana  Kapitana tym  bardziej, że zrodził się on z inicjatywy indywidualnej, z pragnienia Pana Kapitana, by sprawie polskiej oddać rzetelną usługę/…/  /-/ M.Seyda

Światowy Związek Polaków z Zagranicy, Londyn, 9.7.1942:
„Z prawdziwym zainteresowaniem przeczytałem Pańską broszurę i uważam ją za doskonałą pracę informacyjno-propagandową. Równocześnie zwracam się do naszego Ministerstwa Informacji z wnioskiem o zakupienie większej ilości egzemplarzy tej broszurki dla rozesłania jej do naszych placówek propagandowych w zamorskich krajach anglosaskich. /…/ Obawiamy się, że jeżeli nie uzyskał Pan znikąd pomocy na wydanie ‘angielskiej’ wersji broszurki, i nie chciały jej udzielić nasze władze tutaj, to zapewne analogiczne trudności byłyby z wydaniem przez nie „amerykańskiej” wersji tej broszurki./…/ /-/ Dr Bronisław Hełczyński, p.o. Prezesa

Prezentacja opinii o broszurze nie byłaby kompletna, gdyby pominąć recenzję skrajnie negatywną, przedstawioną autorowi przez redaktora tygodnika politycznego i literackiego „Wiadomości Polskie”, dr Zygmunta Nowakowskiego, znanego przedwojennego literata i   publicysty. Sformułował on zarzut, że Szczęsnowicz w broszurze nie wyróżnił zasług Piłsudskiego i Legionów w zdobywaniu niepodległości i tworzeniu państwa polskiego. Szczęsnowicz nie zgodził się z argumentacją adwersarza i w bardzo wyważony i rzeczowy sposób replikował w liście z 31.3.41 do Z.Nowakowskiego:

„/…/ Dziś dla Anglika coś jeszcze tylko Polska znaczy, a nie postacie, legiony (może jeszcze Ozon i radosna twórczość?). I nam Polakom dziś, myślę, że nie o chwałę osobistości chodzi. Chcemy, a przynajmniej ja chcę, służyć nie osobom żywym czy umarłym, lecz Polsce. ‘Polska to wielka Rzecz’ – jest dla mnie aksjomatem. Wielkość różnych postaci przyjmuję, zwłaszcza dziś, z zastrzeżeniem. Sąd o nich pozostawmy historii, a już na Boga nie dyskutujmy o nich na łamach prasy emigracyjnej. Polsce na pewno nie przysłużymy się przez to /…/”

~

”Poland Still Unknown” (148 stron) było pogłębieniem tematyki pierwszej książki. Książka ukazała się w 1942 roku i była trzykrotnie wznawiana, osiągnęła łączny nakład ponad 10.000 egzemplarzy. Spotkała się z życzliwym przyjęciem i bardzo dobrymi recenzjami.

Autor podarowując książkę pewnej znajomej Angielce napisał w załączonym liście:

Mam zwyczaj nazywać rzeczy po imieniu i dlatego proszę przyjąć następujące moje dwa wyjaśnienia: Po pierwsze – książeczka nie jest wytworem żadnej oficjalnej propagandy, została napisana i wydana z mojej własnej inicjatywy i z moich własnych środków finansowych. Próbuję  uczynić coś dla idei lepszego zrozumienia naszych dwóch narodów. Po drugie – przypuszczam, że niektórzy czytelnicy będą niezadowoleni z niektórych moich ustaleń. Nic na to nie poradzę ponieważ nie lubię łatwizny i schlebiania, które przecież nigdy nie prowadzą do prawdziwego zrozumienia.  (z listu do pani A.R.Robertson z czerwca 1942 r.) 

Książka została pozytywnie oceniona przez dowódcę I. Korpusu, gen.bryg. Borutę-Spiechowicza w piśmie do autora. [A 13] Pozytywna była też opinia gen. Norwida Neugebauera w liście z 16.6.1942: „/…/ Naturalnie,  że  zainteresuję  tym  wydawnictwem  Biuro  Propagandy Wojskowej i Ministerstwo Informacji. Sądzę, że bardzo byłoby celowe żeby zechciał Pan przesłać egzemplarz Ministrowi Strońskiemu, będzie to dobre uderzenie aby spowodować zakup pewnej ilości egzemplarzy oraz rozesłanie oficjalne ich po rożnych tutejszych instytucjach.”

Podobnie ocenił książkę wiceadmirał Jerzy Świrski (list z 22.6.1942): „/…/Mnie bardzo ona podoba się. Uważam, że to jest właśnie to, co trzeba i zwrócę się do naszego xxx Informacji z prośbą o zakupienie dla nas paruset egzemplarzy, żebyśmy mogli rozpowszechniać. /…/”

Książka ze względu na swój niemal naukowy, analityczny charakter i drażliwe politycznie treści  podlegała również krytycznym cenzorskim ocenom.  Rzeczowa, listowa  wymiana  uwag  recenzenckich do  książki odbyła  się między Marianem Seydą z Biura Prac Politycznych Ekonomicznych i Prawnych, oraz  dr Witoldem Czerwińskim z  Ministerstwa  Informacji  i  Dokumentacji,  a  autorem.   Dotyczyła  ona pewnych ujęć i   interpretacji  zastosowanych   w  książce  i  miała  spowodować odpowiednie zmiany w następnych wydaniach książki. Czy tak się stało trudno ocenić nie mając możliwości porównania kolejnych wydań książki.

Trzecia  książka  Vincent Swicza pt.  ”First Steps in Polish”  (132 strony),  wydana w  1944 r.,  była  również  trzykrotnie wznawiana i  osiągnęła  łączny nakład 10.500 egz. Miała ona inny  charakter i inne przeznaczenie niż poprzednia. Opisał to sam autor: Celem książki jest zapoznanie czytelnika,możliwie najprościej z ‘pierwszymi krokami’, które należy uczynić by poznać język polski.Autor nadał książce formę rozmowy z czytelnikiem, a nie naukowego wykładu. /…/ Tekst angielski zamieszczony został obok polskiego, co miało   uczącemu   się   umożliwić   rozwijanie  własnej  aktywności.   Wszystkie  reguły i objaśnienia napisane zostały w języku angielskim, możliwie prosto.  Również ta książka stała się dużym sukcesem wydawniczym Szczęsnowicza.

Szef  Wydziału Prac Kulturalno-Oświatowych MON, major Witold Walewski w liście do Szczęsnowicza (10.11.1944) pisał m.in. „Uważam, że opracowanie to bardzo się Panu Kapitanowi udało, a ponieważ od dawna odczuwało się brak takiego podręcznika, wydanie jego było bardzo wskazane.”

Kierownik referatu w Biurze Opieki Nad Żołnierzem MON, porucznik W. Drzewiecki w liście z 25.11.1944 do Szczęsnowicza pisał: „Cieszy mnie bardzo, że pokonał Pan trudności w uzyskaniu papieru na dalsze egzemplarze tak bardzo pożytecznego podręcznika ”First Steps in Polish”.  Sądząc z ogromnego zainteresowania i popytu na rynku, co wyraziło się rozchwytaniem pierwszego wydania, nie będzie miał Pan żadnych trudności z rozprzedażą obecnego wydania. W każdym razie proszę Pana Kapitana o przesłanie pod moim adresem dalszych 100 egz. po oferowanej cenie 3 sh.” [A 10]

Jeden z brytyjskich recenzentów książki napisał „Nie jest to jedynie podręcznik gramatyki, lecz z gruntu nowy sposób prezentacji obcego języka”.

Znamienne, że przy werbalnym poparciu kierowniczych gremiów dla działalności publicystycznej Wincentego Szczęsnowicza, on swoje książki  „napisał i wydał z własnej  inicjatywy i z własnych środków finansowych”, zabiegając przy tym z ogromnym wysiłkiem również o uzyskanie papieru, wówczas ściśle reglamentowanego.

Pisemna opinia bezpośrednich przełożonych wojskowych Szczęsnowicza wystawiona w 1941 r., więc na początku jego działalności edukacyjnej i propagandowej w wojsku, zawiera takie zdania: „Zrównoważony, charakteru ustalonego, zdolny, posiadający dużo wiedzy ogólnej.  Pracowity, jednak raczej w kierunku nabywania wiedzy ogólnej.  Lojalność i patriotyzm nie nasunął wątpliwości. Ze względu na to, że zainteresowania tego oficera są skierowane na propagandę, politykę, wyniki w służbie na stanowisku zastępcy dowódcy łączności były tylko dostateczne”.   

Jest     prawdopodobne,    że    intensywna,    owocna    działalność    prelegencka i publicystyczna  Szczęsnowicza utrwalała w nim  potrzebę  utrzymywania kontaktów społecznych, dyskutowania z ludźmi, poznawania ich.

Cztery lata takiej działalności przygotowały podłoże pod rozwój idei klubu korespondencyjnego, który miał utrwalać przyjaźń polsko-brytyjską, a póżniej łączył osoby różnych narodowości i światopoglądów w wielką, zgodną gromadę pod hasłem Friendship.

Wszystkie wyszczególnione publikacje Vincent Swicza nie są oczywiście wielkimi dziełami, zasługują jednak na uwagę z kilku względów. W czasie gdy się ukazywały, odgrywały bardzo ważną rolę edukacyjną i propagandową i właściwie nie miały konkurentów w tej dziedzinie.3 Ich treść i forma świadczyły o prawdziwych umiejętnościach dydaktycznych i pisarskich autora. Wyrażały też bardzo trafnie jego poglądy na ówczesną sytuację wojskową i polityczną Polski oraz patriotyczne zaangażowanie autora.

Książki V.Swicza znajdują się obecnie w większych bibliotekach różnych instytucji naukowych Szkocji, też w zbiorach Biblioteki Polskiej w Londynie. Pojedyncze egzemplarze książek V.S. jeszcze teraz, po 60 latach, pojawiają się w różnych księgarniach antykwarycznych lub wystawiane są na sprzedaż w księgarniach internetowych, nie tylko na Wyspach Brytyjskich. [A14] [A15]

___________________________

 

2 Vincent Swicz to pseudonim Wincentego Szczęsnowicza.  Od początku jego działalności publicznej w Szkocji konieczne było stosowanie jakiejś skrótowej formuły jego pełnego nazwiska, bardzo trudnego dla osób anglojęzycznych. Bezpośrednią okazją do zastosowania takiej formuły było wydanie w 1941 r. broszury ”Poland’s Position in Central Europe”, w której po raz pierwszy występuje jako autor Swicz, jeszcze wg pierwotnej pisowni ”S-wicz”, wskazującej na to, że chodzi o skrót nazwiska. W dokumentacji wojskowej Szczęsnowicza zanotowano 22.5.1946 r.: „W pracy oświatowej na niwie brytyjskiej posługuje się pseudonimem Mr. Vincent Swicz.”  Szczęsnowicz w korespondencji z rodziną nigdy nie posługiwał się swoim pseudo, lecz zawsze pełnym nazwiskiem.

3 Publikacje Szczęsnowicza nie były w tamtym czasie jedynymi, które objaśniały Brytyjczykom zawiłe problemy polskie, jednak ich walory popularyzatorskie i sposób dystrybucji zapewniały im większą poczytność.  Patrz m.in.:
* Feliks Bocheński: The Economic Structure of Poland, Polish Publications Committee, 1944
* Aleksander Bruce Boswell: The Eastern Boundaries of Poland, Polish Publications Committee, 1941