Działalność odczytowa w Szkocji i Anglii

Przypadkowe spotkanie w sierpniu 1940 r. w Szkocji z Annie I.Dunlop i jej mężem stało się zaczątkiem działalności prelekcyjnej Szczęsnowicza wśród miejscowej ludności cywilnej,  a  w   ogóle  otwierało  nowy  rozdział  w jego życiu.  Stawał się nauczycielem i propagatorem idei przyjaźni polsko-brytyjskiej. [B 1]

Rozmowy z panią Dunlop miały decydujący wpływ na jego decyzję o podjęciu działalności odczytowej, jak też na późniejszą działalność pisarską i klubową.

Pani Dunlop pomogła Szczęsnowiczowi  przezwyciężyć zahamowania związane z językiem, konsultowała treść jego pierwszych prelekcji.

I stało się.   2 listopada 1940 r. wygłosił Szczęsnowicz swój pierwszy wykład na Uniwersytecie Glasgow. Audytorium złożone z około 60 osób zdawało się być szczerze zainteresowane,  zadawało pytania i wyrażało  uznanie prelegentowi.

Od połowy 1941 r. Szczęsnowicz prowadził już niemal profesjonalnie odczyty, nawet do 20 miesięcznie, w różnych miejscowościach Szkocji i Anglii. Łącznie wygłosił w ciągu 4 lat około 520 odczytów dla miejscowej ludności, w tym również dla żołnierzy angielskich1.

Treścią jego prelekcji były sprawy polskie w najszerszym rozumieniu i te o które pytali sami słuchacze.

Należy pamiętać, że był to, jak sam mówił, czas „przyjacielskiej polskiej inwazji na Wielką  Brytanię”, gdy na Wyspach nagle pojawiły  się  setki  tysięcy  Polaków, o których miejscowe społeczeństwo jak też żołnierze zaprzyjaźnionych armii bardzo niewiele wiedzieli.

„Moi zwierzchnicy (w wojsku) zamiast wysłać mnie do boju z Niemcami wymyślili dla mnie inne zajęcie: wędrówki z miasta do miasta i wygłaszanie pogadanek dla mieszkańców, ponieważ istniał w Europie pewien kraj, o którym ci mieszkańcy nic nie wiedzieli, a którego synowie walczyli w obronie wolności. Zaliczyłem bardzo interesujące doświadczenia. Zwiedziłem setki miast i osiedli, zatrzymywałem się w setkach domów, bogatych i biednych, rozmawiałem i ściskałem dłonie tysięcy ludzi. Polscy żołnierze byli wówczas na Wyspach popularni, lecz było wiele miast i wsi, których mieszkańcy nigdy nie widzieli prawdziwego polskiego żołnierza.”

Działalność odczytowa Szczęsnowicza z pewnością dawała duże, pozytywne wyniki.  Realizowanie przez Szczęsnowicza nowych zadań w tak dużym rozmiarze nie było możliwe bez odciążenia go od dotychczasowych, formalnych obowiązków służbowych. Zabiegał o to on sam.

Zachowało się pismo Wojskowego Biura Propagandy i Oświaty z 23.5.1941 r. do kapitana Wincentego Szczęsnowicza, a w nim m.in. takie zdania: „Na pismo Pana Kapitana z dnia 16.V.1941 komunikuję, że zgodnie z życzeniem Pana Kapitana zwróciłem się swego czasu do Szefostwa Łączności Sztabu NW w sprawie poczynienia Panu Kapitanowi pewnych ułatwień służbowych dla umożliwienia pracy propagandowej. Innych kroków w powyższej sprawie nie jestem w możności przedsiębrać, mam jednak nadzieję, że w ramach wolnego czasu poza służbą znajdzie Pan Kapitan niewątpliwie sposobność do kontynuowania swych zamierzeń./…//-/Morbitzer, mjr.dypl., Szef Biura Propagandy i Oświaty.

Sentencja tego pisma zdumiewa, zdaje się być jednak charakterystyczna dla sytuacji i  warunków, w jakich Szczęsnowicz realizował początkowo swoje zadania.   Staje się widoczne, że jeżeli nawet jego edukacyjna i propagandowa działalność oceniana była przez wojskowych przełożonych pozytywnie, jej szczególny charakter – praca poza bezpośrednią kontrolą władz wojskowych i jego status  jako „wolnego strzelca” – nie był przez wszystkich przełożonych właściwie rozumiany i przychylnie traktowany. Ów status tworzony był zapewne też przez takie czynniki jak nietypowy wśród  oficerów  zakres wiedzy  i umiejętności  Szczęsnowicza, łatwość jego  kontaktów z miejscowym społeczeństwem (biegła znajomość języka angielskiego) itp.

Ostatecznie stało się tak, że kapitan Szczęsnowicz został oficjalnie oddelegowany z pionu łączności do dyspozycji Wydziału Prac Kulturalno-Oświatowych, Biura Opieki nad Żołnierzem.

Szczęsnowicz wygłaszał odczyty, jak sam pisał „od Kornwalii i Kentu po Szkocję” a działalność ta była merytorycznie uzgadniana m.in. z Biurem Propagandy i Oświaty Ministerstwa Spraw Wojskowych, The Polish Publications Committee oraz władzami lokalnymi.   Ustalano w ten sposób miejsca, terminy i główne tematy odczytów. [A 5]  W październiku 1942 r. Szczęsnowicz zaplanował na najbliższy okres następujące tematy: Zarys historii Polski, Polska nadal walczy, O polskiej kulturze, Wszystko o Polsce.

Szczęsnowicz wygłaszał również odczyty dla żołnierzy brytyjskich. Akcja ta była koordynowana przez Biuro Propagandy i Oświaty MSW. Zachowało się pismo Dowództwa I. Korpusu Pancerno-Motorowego z  24.9.1942 r. do kapitana Wincentego Szczęsnowicza, charakterystyczne ze względu na swój kontekst polityczny i dlatego warto przytoczyć jego fragmenty:  „ /…/ Będzie Pan Kapitan miał odczyty dla żołnierzy /…/ sławnej szkoły w Aldershot.  Ze względu na to, iż audytorium będzie się składało  przeważnie   z   prostych   żołnierzy,   nieobeznanych  ze  sprawami  polskimi, a przede wszystkim odznaczających się ambicją narodową na punkcie W.Brytanii, proszę Pana Kapitana o włączenie do treści swych pogadanek pewnych pochwał dla niewątpliwie ogromnego wysiłku i dokonań wojennych W.Brytanii, oraz bardzo delikatne ujęcie stosunku naszego do Rosji, który winien być przedstawiony wedle oficjalnych wypowiedzi naszego Rządu.

Nawet pochwała i uznanie waleczności armii sowieckiej, co jest rzeczą bezsporną, w niczym nie szkodzi naszej sprawie, przeciwnie zaś sprawi, że do dalszych wywodów Pana Kapitana audytorium odniesie się z większym zaufaniem.”

Działalność odczytowa spotykała się też z dużym zrozumieniem i poparciem lokalnych władz  cywilnych.  Szczęsnowicz zyskał możliwość poznania wielu ważnych i wpływowych osób i instytucji, z którymi pozostawał długo w bliskich, przyjacielskich kontaktach, co sprzyjało później prowadzonej przez niego działalności w Klubie.

 


1 Dane liczbowe o działalności edukacyjnej i propagandowej kpt. Wincentego Szczęsnowicza w latach 1941-1945 pochodzą z kilku jego służbowych sprawozdań.